ks. prof. UKSW dr hab. Maciej Bała

Skąd zło? Trzy odpowiedzi.

W ostatnim numerze „Znaku” (listopad 2012) polecam interesujący tekst Z. Baumana na temat pochodzenia zła. Dlaczego człowiek popełnia zło? Z jakiego powodu, wydałoby się zwyczajni ludzie, nagle są zdolni do niewyobrażalnych okrucieństw? Autor artykułu przedstawia trzy główne, jego zdaniem, nurty filozoficzno-psychologicznych odpowiedzi na to pytanie.

Pierwszy z nich doszukuje się genezy zła w konkretnych uwarunkowaniach wpisanych w naszą osobowość. Droga to takiego rozstrzygnięcia genezy zła została utorowana m.in.  przez studium Th, Adorno o „osobowości autorytarnej”. Złoczyńcy jest w dużym stopniu zdeterminowani przez wrodzone cechy, a nie ukształtowani przez przypadkowe sytuacje.

Drugi nurt, zdaniem Baumana, najbardziej rozpowszechniony, źródło zła dostrzega w strukturach i mechanizmach społecznych. Człowiek nie jest zły przez urodzenie, nie ma „genu zła”, ale nasze okrutne zachowania są wyzwalane w konkretnych okolicznościach. Koncepcja „banalności zła” Arendt czy „efekt Lucyfera” Zimbardo są ilustracjami tego właśnie nurtu.

Trzecia droga wyjaśniająca pochodzenie zła, nazwana przez Baumana antropologiczną, jest najmniej znana. Najszerzej została ukazana w pracy G. Andersa, w której omawia on „syndrom Nagasaki”. Polega ona na tym, że to, co zostało już raz uczynione, można powtarzać z coraz mniejszymi wątpliwościami.  Oczywiście chodzi o zrzucenie drugiej bomby atomowej, co zdaniem Andresa, już nie było konieczne z punktu widzenia polityczno-militarnego. Zło pojawia się, dopuszczamy je, ponieważ stało się technicznie i teoretycznie możliwe. Pojawia się taki moment, kiedy okropności kiedyś niemożliwe, stają się możliwe, i zaczynamy je urzeczywistniać, tylko dlatego, że dysponujemy potencjalnymi technikami ich realizacji. Andres stawia tezę nawiązującą do Heideggorowskiej koncepcji techne, nasza wyobraźnia, nasz zmysł moralny nie nadążają za możliwościami techniki. Co więcej, pojawia się swoisty „kompleks Prometeusza” – człowiek przeżywa swoją niedoskonałość,  niższość, wobec doskonałości i możliwości swoich własnych produktów. Za wszelką cenę staramy się doganiać „wszechmoc” techniki, co niestety bardzo często wyzwala zło i okrucieństwo.

Autor nie rozstrzyga, która z koncepcji pochodzenia zła jest najbardziej adekwatna, ale z pewnością  one wszystkie są… ku przestrodze.


Powered by WordPress | Designed by Elegant Themes

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD