ks. prof. UKSW dr hab. Maciej Bała

Kardynał i Filozof – dialog na dziedzińcu pogan

Ferry_Ravasi„Kardynał i Filozof” – to tytuł książki napisanej przez ateistę – L. Ferry i katolickiego kardynała – G. Ravasi. (tytuł oryginału: L. Ferry, G. Ravasi, Le cardinal i le philosophe, Paris 2013). Wymiana ich poglądów dotyczy przede wszystkim zagadnień związanych z możliwością zrozumienia przesłania chrześcijańskiego przez ateistę lub agnostyka. Ferry, zdeklarowany ateista, zastanawia się czy są elementy doktryny religii katolickiej, które osobiście go fascynują. Okazuje się, że jest ich niemało. Przede wszystkim wiele miejsca poświęca koncepcji miłości – agape, która nie jest zanegowaniem ani platońskiej miłości-erosa, ani arystotelesowskiej przyjaźni. Jest ich dopełnieniem i pojednaniem, co zdaniem Ferry’ego, najpełniej ukazał Benedykt XVI w swojej encyklice Deus caritas est. Pozostaje jednaj jedno ważne pytanie skierowane do ateisty: czy jest on zdolny do miłości nieprzyjaciół? A może do takiej miłości uzdalnia jedynie miłość-agape, która jest darem pochodzącym od Boga? Francuski ateista dostrzega jednak wymiar takiej miłości w duchowości laickiej, a jest nim miłość rodziców do swoich dzieci. Jest ona całkowicie bezwarunkowa, potrafi kochać nawet wtedy, gdy dzieci popełniają zło, czasami skierowane przeciw tym, którzy ich obdarzyli życiem. Interesujący jest także komentarz Ferry’ego dotyczący katolickiej doktryny na tema istnienia osobowego zł – szatana. Trudno jest agnostykowi przyjąć istnienie złego ducha, gdy jednoznacznie kwestionuje istnienie osobowego Boga, ale nauczanie Kościoła na temat może odgrywać, nawet w laickim świecie, niezwykle ważną rolę: nie pozwala na uproszczenie kwestii zła. Nie da się bowiem tajemnicy zła wyjaśnić za pomocą samych teorii psychologicznych, socjologicznych czy biologicznych. Katolicka nauka o istnieniu zła osobowego, niezależnego od człowieka, jest strażnikiem problematyczności tej zasadniczej dla człowieka kwestii: dlaczego  ludzie popełnia zło, którego nie chcą.  Fragment książki napisanej przez kardynała Ravasiego, przewodniczącego Papieskiej Rady Kultury, przypomina zasadnicze zręby kerygmatu wiary religii katolickiej: wiara opiera się na wydarzeniu historycznym jakim był narodzenie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Bóg wszedł w historię człowieka, w Jezusie Chrystusie najpełniej odsłonił tajemnicę swojej miłości i naszego  powołania do zbawienia. Kerygmat ten skierowany jest do każdego człowieka, nikt nie jest z niego wyłączony. Wartym podkreślenia jest fakt, że kardynał Ravasi przedstawiając swoje rozważania przywołuje nie tylko  liczne cytaty z Pisma Świętego i Tradycji, lecz odwołuje się także do takich nazwiska jak M. Heller, J. Tischner, K. Kieślowski czy H. Sienkiewicz. Ostatnia część książki to zapis dialogu pomiędzy autorami, a pojawią się w nim takie pytanie jak: czy można wierzyć pomimo obecności zła, jak pogodzić laickość z religią, czy możliwe jest dzisiaj uzasadnienia prawa moralnego odwołując się do prawa naturalnego. Lektura książki potwierdza, że dialog na „dziedzińcu pogan” zaproponowany przez Benedykta XVI nadal trwa i warto w niego się włączyć.


Rewolucja miłości – koncepcja duchowości laickiej

Ferry_revL. Ferry, obecnie jeden z bardziej znanych filozofów we Francji, w swoich publikacjach proponuje praktykowanie duchowości, która byłaby niezależna od duchowości religijnej.  Jedna z jego ostatnich książek, Rewolucja miłości (Paris 2010), jest syntezą jego poglądów na ten temat. Ferry dość obszernie stara się scharakteryzować czasy w których obecnie żyjemy, aby na tle wskazać konieczność przyjęcia nowego humanizmu, który określa mianem „post-metafizycznego”. Utrata jednego sensu historii, hiperkonsumpcja, całkowita indywidualizacja życia, coraz mniejszy wpływ polityki na bieg ekonomiczny cywilizacji – oto niektóre ze zmian, których jesteśmy świadkami i uczestnikami. Etyka postkatowska, postnietzscheańska, czy nadal obecna etyka chrześcijańska nie są w stanie dostarczyć współczesnemu człowiekowi jasnych punktów oparcia i zasad postępowania. Oczywiście jest to diagnoza zaproponowana przez L. Ferry i niekoniecznie trzeba się z nią zgadzać, ale jego propozycja przezwyciężenia obecnego stanu polega na konieczności ponownego odkrycia sacrum – nie w rozumieniu Transcendencji osobowej, Boga osobowego, lecz transcendencji w immanencji. Sacrum w takim rozumieniu jest tym wymiarem obecnym w naszym życiu, dla którego jesteśmy gotowi się poświęcać, nawet narażając się na cierpienie, a nawet śmierć. Nie jest to ani ojczyzna, ani religia, ani ideologia, lecz jedynie drugi człowiek, z którym wiąże mnie relacja miłości. Według Ferry zdolność do wychodzenia z własnego egoizmu dla drugiej osoby jest np. zbliżona do doświadczeń mistycznych, gdzie źródłem tych wyrzeczeń był Bóg, stąd jego analogia miedzy sacrum religijnym a „sacrum świeckim”. Miłość jako relacja zatroskania o innych jest jego zdaniem jedynym możliwym sensem laickim, który dzisiaj jest w stanie przeciwstawić się logice konsumpcji, globalizacji i materializmu. Czy jednak taka świecka duchowość jest w stanie odpowiedzieć na wszystkie egzystencjalne pytania? Z pewnością nie. Ferry dostrzega, że w przypadku konfrontacji z cierpieniem i śmiercią duchowość oparta tylko na miłości  ludzkiej jest wystawiona na dużą próbę. Niemniej książka francuskiego filozofa jest cenna wskazówka na dzisiejsze czasy, bo warto zaangażować swoje życie w autentyczna odpowiedzialność za tych, którzy są blisko nas, bo to jedyna rewolucja, której owoce z pewnością zawsze będą sensowne.


Krótkie wprowadzenie do ateizmu

ateizm_bagginiNakładem wydawnictwa PWN ukazała się książka J, Bagginiego, Ateizm. Bardzo Krótkie Wprowadzenie (Warszawa 2013).  Jest jednak nie tylko prezentacja historii ateizmu, ale przede wszystkim próba wskazania racji za przyjęciem takiego stanowiska. W przeciwieństwie do praca Dawkinsa czy Onferaya autor Krótkiego Wprowadzenia nie jest wrogi wobec religii jako źródła zła, lecz stara się racjonalnie argumentować za swoim stanowiskiem. Przede wszystkim, jego zdaniem, stanowisko naturalizmu (świat ma zasadniczo fizykalny charakter)  czy fizykalizmu (istnieją tylko przedmioty nauk fizycznych), na których oparty jest ateizm, jest lepiej uargumentowane od przekonań teistycznych. Tu mamy do czynienia z dowodami mocnymi, których pozbawiony jest teizm. Odrzuca stanowisko (przyjmowane np. przez polskiego ateistę J. Woleńskiego), że zdanie na temat istnienia czy nie istnienia Boga należy ostatecznie do sfery wiary. Według niego ateista opiera się na mocnych dowodach, których nie można zaliczyć do przekonań budowanych na wierze. Niestety rozumowanie Bagginiego zawęża pojecie racjonalności tylko i wyłącznie do paradygmatu nauk przyrodniczych. Kolejne strony Krótkiego Wprowadzenia koncentrują się na próbach wykazaniach, że będąc ateistą można być człowiekiem etycznym i posiadać sens w swoim życiu, czego przedstawiciele religii z pewnością ateistom nie odmawiają. Zawsze pozostaje jednak trudne pytanie o transcendowanie śmierci, co w przypadku przekonań ateistycznych, jest najczęściej całkowicie wykluczone. Praca Bagginiego, z interesującym wprowadzeniem i komentarzem J. Woleńskiego, jest z pewnością rzetelną próba ukazania stanowiska ateistycznego, choć szkoda, że w pewnych fragmentach tekstu uproszczenia są aż nadto rażące.  W części poświęconej krytyce dowodu kosmologicznego powraca zarzut o przyczynę Boga: „Skoro Bóg może istnieć  bez przyczyny, która jest większa niż on sam, dlaczego to samo nie może być ze wszechświatem?” (s. 120). Niestety wielu ateistów nie rozumiejąc (albo nie znając)  metafizyki nie dostrzega, że jedynym wytłuczeniem istnienia bytów przygodnych jest Byt mający rację istnienia w sobie i dlatego nieporozumieniem jest pytanie o przyczynę Boga. Innego uproszczenia dokonuje Baggini starając się odeprzeć zarzut, że systemy ateistyczny były u źródeł niszczycielskich ideologii nazizmu i komunizmu. Wskazywanie na kilka bardzo przygodnych relacji między katolicyzmem a faszystowskimi Niemcami i sugerowanie, że to chrześcijaństwo miało większy wpływ na niszczycielską ideologię niż ateizm jest  dużym nadużyciem historycznym. Nie mniej, książka Bagginiego może posłużyć do realizacji zadania określonego w samym tytule: jest ona krótkim wprowadzeniem do problematyki współczesnego ateizmu, zważywszy, że jak określa sam autor,  to „fundamentalizm stanowi niebezpieczeństwo w każdym systemie światopoglądowym i dlatego (…) to przed nim – a nie przed religią – musimy się przede wszystkim bronić”. (s. 111). I to zdanie wskazuje na możliwość racjonalnego dialogu z tym ateizmem.


Ateistyczne requiem

onfray_reqMichel Onfray, znany francuski ateista, zaproponował w swojej ostatniej książce ateistyczną formę liturgii, którą wzoruje na Mszy Świętej za zmarłych (M. Onfray, Un requiem athée, Galilée, Paris 2013). Klasyczne części Mszy Świętej przybierają wręcz karykaturalne formy : Requiem staje się „wiecznym odpoczynkiem”, Kyrie „śmiercią współczucia”, a Agnus Dei „pokojem kosmosu”.   W przeciwieństwie do chrześcijańskiej liturgii za zmarłych, która przeniknięta jest modlitwą w perspektywie nadziei na zmartwychwstanie, propozycja Onfraya jest tylko smutną konstatacją faktu śmierci, której nic nie towarzyszy: „Z Twoja śmiercią” – czytamy w Ateistycznym requiem – „umiera także zbawienie. Śmierć nie jest dobrem. Ona również nie jest złem. Ona jest. Ponad dobrem i złem” (s. 29). Ateizm, zwłaszcza współczesny, stara się za wszelką cenę prezentować jako alternatywna duchowość dla współczesnego człowieka. Ale pomimo tych wysiłków nigdy nie będzie w stanie transcendować  śmierci. Życie wieczne nie jest bowiem wytworem człowieka, lecz darem samego Boga. I próba tworzenia „ateistycznej liturgii”  jest tak smutna, jak cała zwartość książki Michela Onfray.


Fundamentalizm Dawkinsa

Richard Dawkins, znany ateista, autor manifestu ateistycznego „Bóg urojony”, w wywiadzie dla telewizji Al-Jazeera stwierdził, że wychowanie w rodzinie katolickiej i straszenie piekłem może przynosić większą szkodę niż bycie ofiarą molestowania seksualnego. Wypowiedź ta spotkała się z szeroka krytyką wielu środowiska, ale znamienna jest wypowiedź Petera Higgsa fizyka, odkrywcy tzw. bozonu Higgsa, który w wywiadzie dla „El Mundo” odniósł się do tych kontrowersyjnych tez wygłoszonych przez Dawkinsa. Można się zgodzić, twierdzi Higgs, że w przeszłości wiara powodowała nieszczęśliwe konsekwencje, ale poglądy  samego Dawkinsa są przejawem skrajnego fundamentalizmu. Wiara i nauka nie muszą, i nie stają, w radyklanej opozycji do siebie, bo wielu naukowców to także osoby wierzące. Wypowiedź Higgsa jest o tyle interesująca, że sam deklaruje się jako ateista.


« Previous Entries

Powered by WordPress | Designed by Elegant Themes

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD